Ścieżki rowerowe…

Ścieżki rowerowe…

Mamy sukces?!
Uroczyście oddano do użytku ścieżkę rowerową w Smolarni. Burmistrz zorganizował z tej okazji Europejski „Rajd” Rowerowy.

Dlaczego europejski? No niby, że w ramach Dnia Europy, chociaż równie dobrze może być i rajd światowy.

Z braku sukcesów inwestycyjnych otwarcie każdego „kamienia” czy „krzaka” będzie teraz burmistrz ogłaszał wydarzeniem co najmniej rangi europejskiej.

BPiCK uroczyście zaświadczyło 2 dni przed otwarciem, że ścieżką można jeździć!

Widocznie dyrektorka nasycona sukcesem plastikowych kwiatów na Placu Pocztowym zabrała się teraz za „odbiór techniczny” tej nowej europejskiej ścieżki.

Koniec ironizowania, czas przejść do problemu ścieżek rowerowych w gminie z perspektywy ich celowości i potrzeb mieszkańców.

Ścieżki rowerowe są elementem programowym Trzcianeckiej Ulicy i zdecydowanie uważamy ich budowę za zasadną!

To proekologiczne i prospołeczne rozwiązanie.

Budowa ścieżek rowerowych zapewnia wolność wyboru środka transportu, ma wpływ na rozwój rekreacji, sprawia, że gmina przyciągają turystów. 

Jest drugi aspekt, z naszej perspektywy zdecydowanie istotniejszy!

Infrastruktura rowerowa jest wielofunkcyjna, dzięki ścieżkom możemy dojechać do pracy czy szkoły rowerem jako alternatywą dla samochodu.

Mamy także świadomość, że w gminie nie remontuje się i nie buduje się w wystarczającym stopniu dróg. To jednak problem na zupełni inny wpis.

Budowa ścieżki do Smolarni wywoływała wiele kontrowersji okraszonych konferencjami, oświadczeniami, wreszcie dodatkowymi badaniami czy ekspertyzami. „Rodziła się” w wielkich bólach.

Tak było...

Dzisiaj jest znacznie lepiej, chociaż trudno stwierdzić jaki wpływ w przyszłości na środowisko będą miały zastosowane materiały.

Kolejna ścieżka rowerowa będzie budowana nad Logo.

Po tym długim wstępie dochodzimy wreszcie do sedna problemu.

Powtórzmy. Budowa ścieżek rowerowych jest zasadna!

Pytanie czy warto i czy stać nas na budowanie ścieżek w lesie?

Zawsze mamy w tym lesie naturalny dukt leśny, który pozwala swobodnie poruszać się spacerowiczom, miłośnikom spacerów z kijkami czy rowerzystom.

Katastrofalnie wygląda natomiast sytuacja w samym mieście!

Spróbujcie puścić dzieciaka na rowerze, aby w sposób bezkolizyjny i bezpieczny dojechał do szkoły siecią miejskich ścieżek rowerowych.

Jest to niemożliwe!!! Niemożliwe z prostego powodu. Nie ma żadnej sieci, nie ma żadnej strategii, nikt o tym nie myśli a ścieżki rowerowe stają się bardziej elementem pseudoekologicznego lansu niż są odpowiedzią na realne potrzeby.

Spróbujcie przejechać bezpiecznie rowerem czy wybrać się na spacer z dzieckiem ulicą Ogrodową. To najdłuższa i jedna ze strategicznych ulic gminnych.

Dlaczego nie budujemy ścieżek rowerowych w miejscach gdzie są potrzebne i oczekiwane?

Czy ktoś robił pogłębione badania oczekiwań mieszkańców w zakresie budowy gminnych ścieżek rowerowych?

Stworzenie układu komunikacyjnego opartego na bezpiecznym układzie ścieżek rowerowych pozwalających na bezpieczne przemieszczanie się w mieście do pracy czy szkoły stanie się realną alternatywą dla komunikacji samochodowej i jest rozwiązaniem pożądanym w gminie.

Warto dodać, że nasza propozycja wpisuje się wprost w 10 tezę miejską Kongresu Ruchów Miejskich:

„Transport zrównoważony musi opierać się na wysokiej jakości systemie powszechnie dostępnej komunikacji publicznej oraz ruchu pieszym i rowerowym, zmniejszając rolę transportu samochodowego.”

Grafika główna: Fanpage Miasto i Gmina Trzcianka